Wypadek Richard'a Hammond'a

Dnia 20 września 2006 o godzinie 17:45 jeden z prezenterów słynnego magazynu motoryzacyjnego Top Gear został poważnie ranny podczas kręcenia jednego z odcinków.

Była to próba pobicia dotychczasowego rekordu na lądzie Wielkiej Brytani. 37-leni prezenter siedział za kółkiem odrzutowo napędzanego bolidu o nazwie "Vampire". Prawdopodobnie w momencie oderwania się maszyny od ziemi prędkościomierz wskazywał ponad 480km/h(288mph).

Wypadek Richard'a Hammond'a

Przyczyną oderwania się bolidu było pęknięcie przedniej opony. Świadkowie wypadku dziwią się że po wielokrotnym koziołkowaniu prezenter nie poniósł śmierci na miejscu.

W trakcie udzielania pierwszej pomocy poszkodowany był nieprzytomny, jednak przed dotarciem transportu do szpitala odzyskał świadomość i narzekał na ból pleców. W szpitalu stwierdzono miedzy innymi uraz mózgu. Groził mu również paraliż i utrata wzroku. Niepokoiły także napady silnych bólów, częste utraty pamięci. Sam gwiazdor mówił o swoim stanie tak: "Zaraz po wypadku lekarze ocenili mój stan na trójkę w 15-punktowej skali. Niewiele brakowało, a pożegnałbym się z tym światem". W trakcie rehabilitacji powróciła z dzieciństwa fascynacja klockami lego, zdaniem lekarzy pomogła ona w odbudowie przerwanych szlaków nerwowych. "Lego uratowało mi życie" - stwierdził w pierwszym wywiadzie po wypadku dla dziennikarzy "Daily Mirror".

Rankiem 22 września jego stan został określony jako stabilny. Niespełna 30 godzin po zdarzeniu Hammond postawił pierwsze kroki. Obawiano się iż Richard spędzi w szpitalu ponad rok, lecz w rzeczywistości jego powrócił do zdrowia około 6 miesięcy później.

Tamtego czasu każdy kto znał Richard'a obawiał się o niego. Nawet jego odwieczny rywal w programie Jeremy'ego Clarksona który wypowiedział sie na ten temat tak:

- "Postanowiłem tym razem być dla niego miłym dla odmiany. Mówiłem do niego przez prawie godzinę lecz nie było żadnej odpowiedzi, pewnie Hammond myślał sobie - ten facet brzmi zupełnie jak Clarkson ale to nie może być on bo mówi miłe rzeczy. Hammond leżał tylko spokojnie z otwartymi oczami, dlatego postanowiłem zmienić taktykę. Powiedziałem do niego: powodem twojego pobytu w szpitalu jest to ze jesteś g***** kierowcą. Właśnie wtedy Hammond uśmiechnął się do mnie. To był wspaniały moment, bardzo wzruszający".

28 stycznia 2007 (czyli około 130 dni po wypadku ) wrócił do pełnienia swych obowiązków. Wyprawiono mu uroczyste wejście do studia i poprowadził wraz z Jeremy'm Clarksonem i Jamesem Mayem pierwszy odcinek nowej serii Top Gear na antenie BBC. Pierwsze jego słowa to: "W życiu nie miałem większego obciachu!"

Wypadek ten i jego rozgłos związany zaowocował wielką zbiórką na utrzymanie śmigłowca, którym został on przetransportowany do szpitala po wypadku. 24 września fundacja zajmująca się zbiórką poinformowała, że odzew był tak wielki, że za zebrane środki zostanie sfinansowany zakup drugiego latającego ambulansu.

Wypadek

Wypadek